Satanizm, Świadkowie Jehowy, Sekty
Posted by admin on listopad 10, 2007 under ZagrożeniaWielu ludzi zażywa leki homeopatyczne, nie zdając sobie sprawy, czym one są. Twórcą homeopatycznych lekarstw jest niemiecki lekarz Samuel Hahnemann (1755-1843), który skonstruował prawo, które aż do współczesnych czasów jest główną zasadą homeopatii: podobne leczy się przez podobne”. Według tego założenia składnik, który u osoby zdrowej przynosi chorobę, w sytuacji osoby chorej spowoduje wyzdrowienie. Czyli przyczyna choroby jest w stanie też z niej uzdrowić. Czy w takiej sytuacji mamy używać kawę na bezsenność? Jednym z kluczowych praw medycyny jest założenie całkowicie przeciwstawne, że patogen należy zwalczać środkiem jemu przeciwnym. Skoro już same założenia homeopatii są myśleć o pozostałej reszcie? Homeopatia to totalna nieprawda.
Jednym z największych wyznań w naszym kraju są świadkowie Jehowy. Wiele osób nie zgadza się na klasyfikowanie ich do rodzaju sekt, lecz prawda jest taka, że za sektę uznaje świadków Jehowy ogromna większość badaczy tej dziedziny. Przeciwni świadkom patrzą w głównej mierze na błędną interpretację Biblii, jakich dopuszczają się Świadkowie Jehowy. Powinno się również skierować spojrzenie na takie rzeczy, jak choćby ukrywanie przed światem zewnętrznym nadużyć seksualnych. Jest to obraz zjawiska, które bez wątpienia powinno niepokoić. Najlepszym źródłem wiedzy dotyczącej tej organizacji są ci, którzy ją zostawili.
Jedną z nabogatszych, a zarazem najbardziej ciekawych sekt świata jest scjentologia. Do jej członków należy wiele aktorów związanych z rozrywką, wśród nich Tom Cruise i John Travolta. Nauki scjentologów czerpią z pomysłów pisarza science-fiction Rona Hubbarda. Według członków tej organizacji jedynie metody terapeutyczne stosowane przez scjentologię mają możliwość oczyścić umysł od traumatycznych przeżyć z przeszłości. Gdy werbują nowych członków scjentolodzy zachęcają do wypełnienia testu psychologicznego, w którym pytania są tak uporządkowane, aby każdy osiągnął wynik zachęcający do skorzystania z metod scjentologów. Nie ma wątpliwości, że jest to niezdrowa grupa, do której należenie kończy się niezbyt zadowalająco.
Sekty to jedno z kontrowersyjnych zjawisk dzisiejszego świata. Można by pytać, dlaczego dzieje się tak, że ktoś opuszcza swoją dotychczasową formację religijną i postanawia stać się członkiem sekty. Spróbójmy znaleźć odpowiedź, czy dzieje się tak ze względów religijnych, czy może są jakieś powody. Wielu zainteresowanych tematem wyjaśnia przynależność do grupy interesującymi metodami zdobywania nowych zwolenników, jakie te organizacje stosują. Mowa w tym miejscu o psychomanipulacji, która dobrze zastosowana może łatwo doprowadzić do zmiany przekonań. Najczęściej mowa jest o tym, że na zwerbowanie do danej grupy są najbardziej podatne osoby przewrażliwione i mające myśli samobójcze. Tak naprawdę ten problem może jednak dotyczyć każdego człowieka.
Gdy pomyślimy o sektach, jako klasyczny przykład zjawiska mamy na myśli satanizm. Tymczasem trudno tak po prostu uznać satanizm za sektę. Przede wszystkim jest to ideologia czyniąca z człowieka boga, propagująca hasła absolutnej wolności pozbawionej ograniczeń. W praktyce jednak rzeczywiście przeważnie dzieje się tak, że sympatycy satanizmu tworzą organizacje o profilu określającym je jako sekty. Chodzi tu mianowicie o zorganizowane grupy satanistyczne, które systematycznie się skupiają na swoich “nabożeństwach”, które są w rzeczywistości hańbiącą karykaturą nabożeństw chrześcijańskich. Bycie członkiem takich grup nierzadko zmierza do dewastacji psychiki i przyczynia się do tego, że trudno z nich się uwolnić. W szczególnych sytuacjach odizolowanie się od grupy może być nawet niemożliwe z powodu straszenia i zagrożenia życia.